Podsumowanie

Tegoroczna siódma już edycja „Oriento Expresso” zakończona, dlatego mamy dla Was kilka słów podsumowania. W tym roku rajd powrócił dzięki pomocy „Nadleśnictwa Grodzisk” – a przede wszystkim Pana Tomasza Kałka – do Pałacu w Porażynie gdzie nasz zawody odbywały się w już 2013 i 2014 roku.

Wszyscy startujący mogli podziwiać piękne okolice Pałacu w Porażynie, a także okolicznych lasów. Zwierzyny było co nie miara. Najłatwiej można było spotkać chyba wiewiórki, ponieważ ilość żołędzi w tych lasach jest oszołamiająca. Widziano także sarny, jelenie, lisy a nawet wilka(!) w okolicach Kuślina.

Podczas zawodów wykorzystywaliśmy także system stałych słupków kontrolnych umieszczonych na północ od pałacu, dzięki którym można każdego dnia wybrać się treningowo do lasu i poćwiczyć bieganie na orientację. Łącznie na wszystkich trasach wystartowało ponad 150 zawodników i zawodniczek. Najmłodszy zawodnik miał niecały rok i pokonał (w wózku) trasę 10km z całkiem niezłym czasem. Najstarszy był Pan Krzysztof Żak – 69lat – na trasie TP 50. Nie można również zapomnieć o kilku czworonogach, które dzielnie łapa w nogę pokonywały trudy trasy wraz ze swoimi właścicielami.

Wyniki:

– Na pucharowej 50km trasie zwyciężył z czasem 5h10m niepokonany od trzech edycji Michał Jędroszkowiak.

– Trasa rowerowa padła łupem „wojskowych” z 31BLT – Piotra Jakubika i Roberta Halamusa (zwycięzca z 2017).

– Trasę 25km w 2h 43m pokonała razem trójka zawodników, którą na metę przyprowadził Paweł Górczyński, zwycięzca z zeszłego roku Marcin Skawiński popełnił błąd nie zauważając jednego punktu do którego późniejszy powrót zabrał mu zbyt dużo czasu by zmieścić się na podium.

– Najliczniejszą trasą w tym roku okazała się 10km „trasa rodzinna” na której prawie dwukrotnie zwiększyła się ilość startujących dzieci! Na punktach kontrolnych jak zwykle czekały smakołyki i gadżety, które jak wspominano na mecie znów były ogromną zachętą do pokonania całej trasy, nawet przez najmłodszych. Bardzo nas to cieszy. Najszybsi na trasie okazali się „Gładko biegający” czyli Przemek Gładysiak i jego córka Gabrysia.

Gratulację dla wszystkich startujących, jak również tych, którzy wspierają organizację rajdu.

Do zobaczenia za rok gdzieś w wielkopolskich lasach.

Pozdrawiamy

Oriento Expresso Team